|
Unia Tu³owice - ZKS Góra¿dze 1:1 Bramki: 84` ¯eluk - 32` zawodnik go¶ci Zdjêcia w galerii: Galeria oraz pokaz slajdów
Sk³ad Tu³owic: Stasikiewicz – Witek, Drzewiecki, Dariusz Brodkorb (18`Szymon Lakwa), Stanclik – Ha³aj, Ruciñski, Piotr Brodkorb, Kondys (Mateusz Lakwa) – ¯eluk, Koteluk W bezchmurn± ciep³± sobotê zamierzy³y siê dwa zespo³y z 2 i 3 miejsca tabeli. Przed meczem teoretycznym faworytem by³ zespó³ z Tu³owic, ale na pewno zawodnicy mieli w pamiêci mecz w Gogolinie gdzie, pomimo ¿e nasz zespó³ przewa¿a³ przegra³ ostatecznie 1:0. Warto dodaæ, ¿e zespó³ Unii Tu³owice zagra³ w nowych niebieskich strojach. Na mecz powo³ana zosta³a trójka sêdziowska z Ozimka, która jak siê pó¼niej okaza³o by³a bardzo kontrowersyjna… Pocz±tek spotkania by³ wyrównany, spotkanie toczy³o siê w ¶rodku pola w której ka¿da ze stron nie stworzy³a gro¼nej akcji. Przedwcze¶nie niestety boisko musia³ opu¶ciæ Dariusz Brodkorb, który sfaulowany nie móg³ dalej graæ. Darka zast±pi³ Szymon Lakwa. Dopiero w 20 minucie z prawej strony ¯eluk w biegu wrzuca pi³kê pole karne. Do pi³ki wyskakuje Kodys i posy³ka pi³kê z g³ówki tu¿ nad poprzeczk±. W 28 minucie ponownie Kondys tym razem z 30 metrów strzela minimalnie nad poprzeczk±. W 32 minucie ¯eluk ci±gle nêkaj±cy obronê go¶ci, zostaje zatrzymany w polu karnym maj±c czyst± pozycjê do oddania strza³u. Sêdzia nie móg³ zrobiæ nic innego jak podyktowaæ „11”. Do pi³ki podchodzi Ruciñski, ale niestety strzela w dobrze interweniuj±cego bramkarza. Odbita pi³ka dostaje siê jeszcze pod nogi Marcina, ale uderza bardzo niecelnie nad poprzeczk±. W odpowiedzi go¶cie stwarzaj± swoj± pierwsz± sytuacjê pod nasz± bramk±. Z prawej strony pomocnik go¶ci podaje na ¶rodek do niepilnowanego napastnika, który strzela do pustej bramki i mamy wynik 0:1 dla go¶ci. W 42 minucie po prawej stronie pola karnego, ¯eluk przechwytujê d³ug± pi³kê i podczas opanowania pi³ki zostaje brutalnie sfaulowany przez stopera go¶ci z numerem 2. W¶lizg na nogi Marcina by³ tak mocny ¿e pod wp³ywem ostrego w¶lizgu, Marcin bezw³adnie wykonuje obrót o 180stopni i z impetem uderza g³ow± w murawê. Podbiegaj±cy sêdzia wyci±ga dwie kartki trzymaj±c w prawej czerwon± i ostatecznie przek³ada karki pokazuj±c kartkê… ¿ó³t±! Na nic zda³y siê protesty zawodników i licznej widowni. Marcin przez minutê dochodzi³ do siebie i na szczê¶cie by³ w stanie graæ dalej. Faul móg³ siê zakoñczy³ bardzo tragicznie, co niektórzy zgodnie uwa¿ali, ¿e go¶cie chcieli wyeliminowaæ ¯eluka nêkaj±cego ich obronê. W 44 minucie w bardzo dobrej sytuacji znalaz³ siê Drzewiecki który przed polem karnym hukn±³ pi³kê w ¶wiat³o bramki, lecz niestety obroñca go¶ci zd±¿y³ zmieniæ jej tor lotu. Do kuriozalnej sytuacji dosz³o jeszcze w ostatniej minucie, gdy Koteluk zahaczy³ zawodnika go¶ci z numerem 2 w jego polu karnym a sêdzia w takiej sytuacji pokaza³ £ukaszowi ¿ó³t± kartkê! Sytuacja w jakiej zawodnik go¶ci z „2” zosta³ sfaulowany a w jakiej faulowa³ ¯eluka to porównanie walki koguta z tygrysem. Taka sytuacja jeszcze bardziej wzburzy³a widowniê w Tu³owicach. Po przerwie jak siê wszyscy spodziewali, go¶ci zagrali defensywnie broni±c dobrego wyniku. Zespó³ Tu³owic „siad³” na go¶ciach próbuj±c siê przebiæ na bramkê. Obrona go¶ci gra³a dobrze, przerywaj±c koñcowe etapy sk³adnych akcji. W 65 minucie w indywidualnej akcji lew± stron± Stanclik w polu karnym uderza pi³kê tu¿ ko³o s³upka. W 75 minucie Koteluk strzela minimalnie nad poprzeczk±. Pi³karze go¶ci stworzyli jedynie dwie akcje pod nasz± bramk± w której ¿adna z nich nie by³a wielkim zagro¿eniem. Raz pi³karz go¶ci strzeli³ daleko od bramki a z drugim razem przy kontrze 3 na 3 Stasikiewcz po mocnym strzale bez problemu z³apa³ pi³kê. Naszym zawodnikom brakowa³o ostatecznego dobicia, czasem w sposób czysto aptekarski arbiter spotkania przerywa³ rozgrywane sytuacje. W 84 minucie zespó³ Tu³owic w koñcu przeprowadzi³ pokersk± akcjê. Po prawej stronie po szybkiej bezpo¶redniej kilkukrotnej wymianie pi³ek miêdzy Kotelukiem i Ha³ajemten ten ostatni wyk³ada pi³kê ¯elukowi któr± odpala na 1:1. Sza³ rado¶ci w¶ród zawodników i publiczno¶ci. Ostanie kilka minut to dalsze próby strzelenia drugiej bramki. Ostatecznie mecz zakoñczy³ siê remisem 1:1 który obrazu gry na pewno nie by³ satysfakcjonuj±cy dla Tu³owic. Mecz pokaza³, ¿e Tu³owice s± w dobrej formie i zas³u¿enie zajmuj± 2 miejsce w tabeli. Spotkanie by³o emocjonuj±ce, pozosta³ jednak niedosyt z mo¿liwo¶ci pokonania rywala. Nasz zespó³ zagra³ wprawie koncertowo gdyby nie fa³szuj±cy gwizdek arbitra spotkania oraz basowe uderzenia go¶ci w nogi naszych zawodników. Niestety sêdzia g³ówny nie popisa³ siê umiejêtno¶ciami. Niektórzy pos±dzili arbitra o stronniczo¶æ a dos³ownie o „drukowanie”,. Nie mo¿e tak byæ, aby w tak wa¿nych pojedynkach sêdziowa³ arbiter, który nie umie zapanowaæ nad tym co siê dzieje a tym bardziej nie by³ konsekwentny i jednoznaczny w dzia³aniu. Po go¶ciach spodziewali¶my siê czego¶ wiêcej, prócz ostrej gry. Nie dostarczyli kibicom podbramkowych emocji a skoncentrowali siê do gry defensywnej. Powiedzieli po meczu: Marcin ¯eluk: Zespó³ go¶ci w tym meczu nic nie pokaza³. Grali bardzo ostro, co by³o widaæ po brutalnym faulu na mnie w pierwszej po³owie. W drugiej po³owie zosta³em pokopany, ¿e moja kostka jest spuchniêta. Co gorsze trener go¶ci zachêca³ swoich zawodników do takiej gry. Byli¶my zespo³em du¿o lepszym i w koñcówce spotkania strzelili¶my bramkê po piêknej pierwszo ligowej sytuacji. Mi³osz Stanclik: Ten mecz mia³ byæ rewan¿em za przegran± w rundzie jesiennej. Dodatkow± motywacj± dla nas by³ awans na 4 kolejki przed koñcem rozgrywek w przypadku wygranej. Niestety nic z tych planów nie wysz³o. A szkoda, bo zespó³ rozegra³ naprawdê dobre spotkanie, bêd±c stron± przewa¿aj±c±. Niewykorzystany karny i bramka strzelona przez go¶ci chwilowo podciê³a nam skrzyd³a, jednak dziêki wielkiej woli walki, jak± pokazali¶my szczególnie w drugiej po³owie, doprowadzili¶my do wyrównania. Mecz sta³ na wysokim poziomie, do którego nie dostosowali siê sêdziowie, przez swoje kontrowersyjne decyzjê, których nie chce nawet komentowaæ £ukasz Kondys: Mecz tak jak siê spodziewali¶my by³ bardzo ciê¿ki. Byli¶my podwójnie zmotywowani aby go wygraæ, bo to w³a¶nie w meczu w Góra¿dzach stracili¶my pozycje lidera. Tak¿e zwyciêstwem mogli¶my zapewniæ sobie juz awans do okrêgówki... My¶lê, ¿e zagrali¶my dobre spotkanie, stworzyli¶my wiele dobrych akcji...szkoda niewykorzystanego rzutu karnego podobnie jak kilku innych sytuacji...widowisko popsuli trochê sêdziowie paroma decyzjami które strasznie denerwowa³y. Szkoda ze tylko zremisowali¶my, bo uwa¿am ze byli¶my w stanie ten mecz wygraæ... ale gramy dalej i jeste¶my coraz bli¿ej awansu. Plusy: - dobra gra naszego zespo³u - pierwszo ligowa akcja i bramka na 1:1 - liczna widownia - ¶piew kibiców przy koñcówce z racami - wyró¿niaj±ca siê postawa Marcina ¯eluka i Piotra Ha³aja Minusy: - fatalna postawa sêdziowska, zepsute widowisko - nieskuteczno¶æ naszych zawodników - ostra czasami brutalna gra go¶ci powoduj±ca urazy i kontuzje zawodników Tu³owic - bezbarwna gra i postawa zespo³u go¶ci |